O co pytać przy kupnie mieszkania, żeby potem nie żałować?

O co pytać przy kupnie mieszkania, żeby potem nie żałować?

Zostanie właścicielem własnego mieszkania jest bardzo radosnym wydarzeniem, ale potencjalnie też bardzo stresującym. Zwłaszcza, jeśli na cel zakupu mieszkania musimy się zapożyczyć – a w Polsce w większości przypadków właśnie bez kredytu hipotecznego obejść się po prostu nie można. Jest to poważna decyzja, której nie powinniśmy podejmować spontanicznie czy bez dogłębnego zastanowienia. W końcu jeśli okaże się, że zakupione mieszkanie mimo wszystko nie spełnia naszych oczekiwań, będziemy mieli potencjalnie w związku z tym sporo problemów. Niestety nawet mimo naszych szczerych chęci może okazać się czasami, że nie zapytamy o coś, a później będziemy tego żałować. W takim razie o co pytać przy kupnie mieszkania? Co po prostu musimy wiedzieć, żeby móc podjąć odpowiedzialną i korzystną decyzję?

Jaka jest lokacja mieszkania?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to pytanie jest zbędne. W końcu mamy adres, możemy sobie sprawdzić w jakiej części miasta znajduje się mieszkanie i to by było na tyle. Jeśli jednak chcemy na pewno podjąć dobrą decyzję, konieczne będzie zainteresowanie się sprawą trochę głębiej. Istotna dla nas powinna być nie tylko chociażby odległość od centrum, ale także istnienie w pobliżu przystanków autobusowych czy innych punktów komunikacji miejskiej, ilość i jakość sklepów czy dostęp do szkół i przedszkoli, jeśli mamy dzieci lub planujemy je mieć. Wszystko zależy od tego, jakie są nasze potrzeby, wymagania i oczekiwania: osoba posiadająca psa doceni rozległe tereny zielone czy parki w okolicy, podobnie zresztą biegacze. Maniacy wysiłku fizycznego mogą być zadowoleni z dobrej siłowni w niedalekiej odległości do domu, niemal każdy skorzysta również z łatwo dostępnego centrum zdrowia.

Pamiętajmy, że nasza strefa życia to nie tylko same mieszkanie, ale też jego najbliższa okolica. Im więcej spraw i problemów będziemy mogli załatwić nie oddalając się od niej zbyt daleko, tym będzie nam łatwiej i przyjemniej mieszkać w danym miejscu. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na takie czynniki występujące w danej lokalizacji jak poziom hałasu, zaśmiecenia i czy jest to okolica niebezpieczna.

Czy lokal w ogóle można kupić?

Oszuści są wszędzie i wcale nie jest trudno nabrać się na ich sztuczki. Wobec tego zanim przekażemy komukolwiek jakiekolwiek pieniądze, musimy być pewni, że dany lokal nie jest na przykład lokalem komunalnym czy spółdzielczym, a także że nie ciąży na nim hipoteka. Ponadto musimy być pewni, że rozmawiamy (i podpisujemy umowę) z rzeczywistym właścicielem mieszkania, a nie krewnym czy znajomym (chyba, że jest to osoba notarialnie upoważniona). W ten sposób uchronimy się od wielu kosztownych problemów w przyszłości, zarówno pod względem nerwowym, jak i finansowym.

W jakim stanie jest rzeczywiście mieszkanie?

Niektórzy właściciele mieszkań stosują taką taktykę, że nie mówią o niewidocznych na pierwszy rzut oka problemach i niedoróbkach, licząc, że potencjalny najemca nie zwróci na nie uwagi i o nie nie zapyta. Warto więc prosto z mostu poprosić o dane na temat wszystkiego, co potencjalnie mogłoby obniżyć wartość mieszkania. Następnie powinniśmy i tak dokonać samodzielnego przeglądu tego, czy odpowiedzi właściciela pokrywają się z rzeczywistością i obfotografować wszystko.

Czy to ze stresu czy z pośpiechu, może się zdarzyć, że nie będziemy wiedzieli o co pytać przy kupnie mieszkania i ostatecznie nie będziemy znali nawet najbardziej podstawowych i ważnych informacji. Biorąc pod uwagę, że w przyszłości może się to na nas zemścić, warto zadbać, aby poznać odpowiedzi na jak najwięcej pytań.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.