Nieruchomości – dom bez zezwolenia

Nieruchomości – dom bez zezwolenia

Kupienie mieszkania to najlepsza możliwa inwestycja… na pewno?

Wielu ekonomistów i profesjonalnych inwestorów bez zachwiania odpowie, że inwestycja w nieruchomości jest jedną z najbezpieczniejszych i najpewniejszych inwestycji. Aktualny rynek jest do nich bardzo dobrze przystosowany i prędko się nie nasyci na tyle, żeby przestało to być opłacalne. Zakupienie mieszkania, choćby nawet miało się wiązać z kredytem, nadal jest atrakcyjną inwestycją szczególnie dla osób, które po prostu chcą się w jakiś sposób zabezpieczyć. W tym artykule zamieszczona jest jednak opcja alternatywna do zakupienia mieszkania.

Dom na zezwolenie

Brzmi jak czarna magia? Z biegiem czasu prawdopodobnie coraz mniej. Ten rodzaj nieruchomości staje się coraz popularniejszy jako dom jednorodzinny na obrzeżach miast lub jako letniskowy (tak też się de facto klasyfikuje) na działkach rekreacyjnych. W praktyce jest to budynek, który teoretycznie nie jest mieszkalny, natomiast całoroczne życie w nim nie stanowi żadnego problemu. Jest to o tyle atrakcyjna opcja, że do jego budowy nie jest potrzebna cała masa zezwoleń niezbędnych przy stawianiu standardowych domów. Te zwykle zniechęcają potencjalnych deweloperów w zagospodarowaniu danej przestrzeni m.in. ze względu na gminny plan, który często mija się z wizją samego inwestora. W tym przypadku również trzeba się do tego planu stosować, natomiast większość zezwoleń jest niepotrzebna. Mowa tutaj o planie architektonicznym, wykonaniu pomiarów przez geodetów czy posiadaniu osoby nadzorującej całe przedsięwzięcie. Jedyne, czego formalnie może wymagać prawo to zezwolenie na postawienie takiego budynku, które bezproblemowo można dostać w urzędzie miasta.

Czym się wyróżnia od zwykłego domu?

Przede wszystkim rozmiarem. Budynek na zezwolenie nie może przekraczać powierzchni zabudowy 35 m2. Oznacza to, powierzchnię w rzucie pionowym, więc do tego zalicza się też grubość muru czy ocieplenie. Dom nie może wtedy też posiadać piętra lub poddasza użytkowego. Alternatywą jest poddasze nieużytkowe, czyli takie, na którym średnia wysokość do sufitu nie przekracza 180 cm. Jest to proste rozwiązanie konstrukcyjne i raczej nie sprawia kłopotów z zagospodarowaniem tej przestrzeni, dlatego większość osób się na nie decyduje, tworząc tam sypialnię.

Czy taka inwestycja się bardziej opłaca?

Bazując na kilku bardzo prostych kalkulacjach: zdecydowanie! Patrząc na koszty mieszkania w średniej wielkości mieście, należy się liczyć z ceną co najmniej 250 tys. zł. W opozycji stoi wtedy marne ok. 70-80 tys. niezbędne do postawienia budynku w surowym stanie. Dokładając do tego koszt wykończenia i wyposażenia, tworzy się i tak suma o praktycznie 100 tysięcy mniejsza niż w przypadku mieszkania. Ceny za wynajem takiego domu powinny być większe, więc nie dość, że wychodzi taniej, to też więcej się na nim zarobi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.